Przejdź do głównej zawartości

Krótka historia wagi

Krótka historia wagi

Wszystko zaczęło się bardzo niepozornie. Historia współcześnie znanej wagi ma swój początek już odległej starożytności. Zastosowanie wag od początku miało ścisły związek z handlem, transportem oraz rolnictwem, czyli jak dotąd nic nie uległo zmianie. 
Wiadomo przecież, że w dniu dzisiejszym nie można sobie nawet wyobrazić prowadzenia przedsiębiorstwa bez użycia jakiejkolwiek wagi. Czy to klasycznej-sklepowej, samochodowej, precyzyjnej, hakowej, lub też, stosowanej dla nieco cięższych towarów: wagi platformowej. Jak więc przebiegały dzieje obecnie znanych urządzeń pomiarowych?

Historycy datują pierwsze wzmianki na temat wag jeszcze w czasach faraonów. Około 4 tysięcy lat temu, głównie na terenach bogato nawodnionych przez rzeki takie jak: Eufrat, Tygrys, czy też znany wszystkim, egipski Nil, bardzo sprawnie rozwijało się rolnictwo. Jeśli rolnictwo, to handel, a jeśli handel to wagi. Aby określić wielkość zbiorów, czy też rodzaj zapłaty, posługiwano się niezwykle prostą techniką. Polegała ona na odniesieniu masy danego towaru/przedmiotu z ciężarem określonego wcześniej wzorca. Dziś wzorcem takim jest na przykład kilogram, który wbrew pozorom jest jednostką abstrakcyjną, bo nie istnieje w przyrodzie i został sztucznie stworzony przez człowieka jeszcze całkiem niedawno, bo na początku XX stulecia.
Wróćmy jednak do początków. 
Pierwszy model wagi był niezwykle prosty, składał się z prostej drewnianej belki z dwoma sznurami, do których z czasem dołączono szale. Jak miało się okazać, pomysł na takie ważenie towarów stał się na tyle skuteczny, że pozwolił pozostać wadze prawie zupełnie niezmienioną do dziś dnia. Na przestrzeni kolejnych lat coraz bardziej rozwijały się ludzkie umysły, a wraz z nimi technologia. Aby ułatwić sobie handel, człowiek wymyślał coraz to nowe rodzaje wag. Wraz z postępem technicznym zaczęto wzbogacać zwykłe, codzienne sprzęty w udogodnienia, które jeszcze bardziej ułatwiały ich obsługę i zwiększały ich czułość. Powstały więc wagi sklepowe, wagi platformowe, oraz inne, które doskonale sprawdzają się w przemyśle. Z myślą o medykach, jubilerach stworzono bardzo dokładne wagi precyzyjne, zdolne wychwycić nawet minimalne różnice w ciężarze towarów.
Należy poświęcić kilka słów różnicach w pojmowaniu jednostek wagi. Sprawna waga sklepowa nie pokaże błędnego wyniku, jednak zależnie od tego, w jakim kraju się znajduje, pokaże ona rezultat swoich obliczeń w inny sposób. I tak, waga postawiona w polskim sklepie wskaże na zakupy o ciężarze jednego kilograma, ta sama waga, jednak pracująca w Stanach Zjednoczonych będzie posługiwać się funtami, zaś „Brytyjka” wyświetli ostateczny wynik w uncjach.
Nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie podstawowe działanie wag miało ulec zmianie. Ludzkie umysły zapewne będą dążyć do tego, aby usprawnić jej działanie, bądź zmniejszyć rozmiary, czy też jeszcze lepiej dostosować do warunków, w jakich dana waga jest użytkowana. Ten doskonały wynalazek starożytnych najwyraźniej przetrwa jeszcze wiele kolejnych wieków ludzkich pokoleń.

-------------------------------------------

Artykuł: Krótka historia wagi pochodzi z serwisu www.wieszak.net

-------------------------------------------
O Autorze
Janek Kowalski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prawdziwa historia okrętu podwodnego K-19

Autorem artykułu jest Karolina Hedwig

Na przestrzeni lat 1949-1991 wojna ta pochłonęła miliony ofiar niewinnych ludzi (np. w Korei, Wietnamie). Mało kto wie o historii radzieckiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym K-19. Kreml ukrywał historię okrętu i heroicznego poświęcenia jego załogi przez prawie trzy dekady. Nie bez powodu.

Dramat K-19 nie wynikł, jak twierdziła Moskwa, z nieszczęśliwego wypadku. 
To był produkt systemu sowieckiego, za którym kryły się zaniechania i liczne błędy. Gdyby nie determinacja i bohaterstwo marynarzy K-19, doszłoby do wojny nuklearnej.
K-19 był pierwszą generacją atomowego okrętu podwodnego, wyposażonego w jądrowe rakiety balistyczne. Wśród oficerów i marynarzy zyskał nieoficjalny przydomek „Hiroshima”, a to ze względu na mnogość wypadków przy jego budowie i późniejszym użytkowaniu. Okręt w momencie wodowania tj. 30 kwietnia 1961 roku posiadał wiele usterek, które zatuszowano. Jak wiadomo ZSRR bardzo liczył się z terminem oddania okrętu…

"Oni zaraz przyjdą tu" - historia jednego utworu (Breakout)

Breakout – polski zespół założony w 1968 roku w Rzeszowie.
Pierwszymi członkami grupy byli: Tadeusz Nalepa (gitara, harmonijka ustna, śpiew), Mira Kubasińska (śpiew), Janusz Zieliński (gitara basowa), Krzysztof Dłutowski (organy) oraz Józef Hajdasz (perkusja).

Od samego początku zespół nie był kochany przez władze, za to uwielbiany przez publiczność.
Wspaniałe brzmienie, świetne teksty i niespotykany w siermiężnej, ludowej Polsce image, powodował, że stał się jednym z najważniejszych polskich zespołów rockowych.

W roku 1970 grupa coraz częściej była krytykowana przez media i usłużnych dziennikarzy muzycznych za muzykę pro-zachodnią i długie włosy. W końcu doprowadziło to do całkowitego zakazu emitowania utworów w radiu i telewizji.
Tymczasem, zespół zaczął regularnie koncertować w ZSRR, gdzie ze względu na brzmienie, wygląd i swoje wcześniejsze zachodnie wojaże Breakout był przyjmowany tam prawie jak amerykańska kapela.
Doszło nawet do tego, że jedna z uczelni w Charkowie zagroziła…

Judasz, za ile właściwie sprzedał Jezusa ?

No właśnie,
dzisiaj wiemy, że Judasz wydał Jezusa za nędzne 30 srebrników.
Ale ile to właściwie jest ? I co za to można było kupić w czasach Jezusa ?

Monety w Izraelu pojawiły się zaledwie około 400 lat przed Narodzeniem Jezusa. Były nazywane srebrnikami, czyli nie monetami tylko kawałkami prawdziwego srebra.

W okresie kiedy doszło do zdrady popularna była moneta wybijana w Antiochii zwana Sykl (czyli po hebrajsku sztuka) ważąca 14,2 g srebra.
Kiedy starszyzna żydowska uzgodniła z Judaszem wysokość zapłaty - 30 srebrników, jak można przeczytać w biblii z chciwości szukał tylko okazji aby wydać Jezusa.

Czy duża to była suma - to rzecz względna, 30 srebrników to wynagrodzenia za 4 miesiące pracy, kwota potrzebna aby można było nabyć niewolnika, lub, według niektórych historyków - kupić krowę.

Ta historia, ma jednak dalszą część. W 2006 roku wydano tłumaczenie odnalezionej w Egipcie koptyjskiej kopii gnostyckiego apokryfu nazwanego Ewangelią Judasza.
Według niej sam Jezus poprosił Judas…