Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

„Biedni ludzie z miasta Łodzi” - książka Steve Sem-Sandberga

Książka opowiada historię pewnego starego Żyda, który został samozwańczym królem łódzkiego getta. Getto zostało założone przez Niemców w 1940 roku. Zginęło w nim tysiące ludzi. Bohater książki jest uważany przez ocalonych z Holocaustu - za zbrodniarza wojennego.  Niezwykle intrygująca opowieść spisana na ponad 600 stronach przez Norwega urodzonego już po wojnie Steve Sem- Sandberga.
Recenzja książki

Jak właściwie zginął Marceli Nowotko - pierwszy sekretarz PPR ?

Śmierć Marcelego Nowotki, to jedna z największych tajemnic stalionwskich początków PPR.
Jest dzień 28 listopada 1942 roku.
Koło Dworca Zachodniego w Warszawie, na bruku leżą zwłoki mężczyzny w średnim wieku, jak się później okazało Marcelego Nowotki.
Towarzyszący mu, przerzucony razem z Nowotką z Moskwy - Bolesław Mołojec wyjaśniał, że na ulicy zostali zaatakowani przez nieznanych sprawców. Marceli Nowotko zginął, a Mołojcowi udało się uciec.

Dlaczego Nowotko zginął ?
Kto tak naprawdę stał za jego śmiercią ?
Kto na tym skorzystał ?

Ciekawy artykuł Piotra Lipińskiego "Osiem śmierci Marcelego Nowotki"

Artykuł z newsweek.pl "AK zabija I sekretarza PPR. Spychalski kretem? "

Sławomir Rawicz – „Długi marsz” - książka o ucieczce z Syberii

Na stronie Histmag można przeczytać bardzo wyczerpującą recenzję książki "Długi marsz". Autor Sławomir Rawicz przedstawia tam autentyczną historie polskiego żołnierza, który w 1941 roku uciekł z łagru na Syberii. Razem z kilkoma innymi „uciekinierami przewędrował wiele setek kilometrów od koła podbiegunowego aż do Indii. 
Cała recenzja książki "Długi marsz"

Czy brat Hermanna Göringa ratował Żydów?

Tytuł posta jest intrygujący ? Nie mniej niż książka autorstwa Williama Hastings Burke (rodem z Australii). Powyższą tezę postawił on w swojej książce pod tytułem „34”. Jej przekład ukazał się i w Polsce (została ona wydana w 2011 roku pod zmienionym tytułem „Lista Göringa”). W tym roku niniejsza książka została w Niemczech (pod jeszcze innym tytułem - „Brat Hermanna. Kim był Albert Göring”).
Czy rzeczywiście Albert był takim "aniołkiem" - ciekawy artykuł pod tym tytułem można przeczytać tutaj.

Historia słupskich Żydów - ciekawy artykuł

Na stronie moje miasto pojawił się ciekawy artykuł dotyczący historii obecności w Słupsku żydów począwszy od 18 wieku do 1944 roku.

Artykuł w MM do przeczytania tutaj

"Misja Wallenberga" - znakomita książka o niezwykłym człowieku

Raul Wallenberg (1912 - 1947) – szwedzki dyplomata.

W czasie pracy w 1944 roku jako sekretarz szwedzkiej ambasady, Wallenberg wystawił około 10 tys Żydów szwedzkie paszporty.
Ponad 300 osób zatrudnił w ambasadzie szwedzkiej.
Zbudował sieć kontaktową dla Żydów, zorganizował opiekę lekarską i dystrybucje żywności, stworzył domy dziecka i domy opieki dla starców.
Dzięki działaniom Wallenberga, w połączeniu ze staraniami Nuncjatury Apostolskiej w Budapeszcie, Szwedzkiego i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża doprowadziły ocalono około 100 tys. Żydów.

Recenzja książki

Mity o Rosji: Wódka

«Mity o Rosji»: Wódka Tagi: W Rosji, Komentarze, Społeczeństwo, Mity o Rosji, wódka 24.09.2012, 18:42 Mówi się, że stereotypy rządzą światem i przeszkadzają w zrozumieniu jego prawdziwej istoty. A wydawałoby się, że wystarczy tylko bliżej przyjrzeć się rzeczom. Dziś właśnie zajmiemy się tym, aby lepiej poznać wszystko to, co tradycyjnie przyjęto wiązać z Rosją, a dokładnie, z jej wizerunkiem.  Formalna historia tego napoju liczy około 500 lat, ale Rosjanie zaczęli produkować napoje  Formalna historia tego napoju liczy około 500 lat, ale Rosjanie zaczęli produkować napoje alkoholowe o wiele wcześniej, w wieku IX i X.Do przygotowania pierwszych napojów alkoholowych wykorzystywano specjalne naczynie o nazwie „korczaga”. Produkowane w korczadze napoje alkoholowe były słabe, miały 10-15 %. Później europejscy mnisi zaczęli wyrabiać tzw. aqua vitae, czyli wodę życia. Miała ona 70 % i nikt jej nie pił, dopiero po jakimś czasie, kiedy została przywieziona na Ruś, tutejsi mieszkańcy zrozumi…

Masakra w Pińsku - 1919

Mało znane fakty z historii

Masakra w Pińsku – tak często określane jest rozstrzelanie 35 osób narodowości żydowskiej przez żołnierzy 34 Pułku Piechoty.
Trzeba w tym miejscu pamiętać, że trwały działania wojenne i w obawie przed rozruchami wprowadzono zakaz zgromadzeń. 
Podczas wojny z bolszewikami, 5 kwietnia 1919 (a więc miesiąc po zajęciu Pińska przez Wojsko Polskie) polscy żołnierze zostali wezwani do Domu Ludowego na ul. Kupieckiej 72.
Miało tam miejsce zebranie około 150 osób. Żołnierze po wejściu do budynku aresztowali około 65 uczestników zebrania i odprowadzili do budynku komendy wojskowej. Tam dowódca, major Aleksander Łuczyński, rozkazał rozstrzelać 35 wybranych osób. Rozkaz wykonano pod ścianą pińskiej katedry.
Wydarzenie było wykorzystywane przez organizacje żydowski i syjonistyczne, które twierdziły, że zabranie było legalne o pozostałe osoby były bite w areszcie przez strażników.
Zdarzenie wywołało oburzenie zagranicznej prasy i opinii publicznej i było przyczyną wysła…

Czy John Stuart Mill był prawicowcem?

Czy John Stuart Mill był prawicowcem? Autorem artykułu jest Marek Adam Grabowski

  Drodzy czytelnicy, poniższy artykuł był moją pracą roczną z historii filozofii nowożytnej na UW. Jej recenzentem był dr Jacek Dobrowolski. Chociaż daleki mi ideowo, zgodził się zająć moją pracą, pod warunkiem, że będzie miała ona charakter obiektywny, a nie propagandowy. Nieskromnie poinformuję, że za pracę otrzymałem 5. 
Początkowo temat wydawał się nam banalny, a pytanie retoryczne, jednak im bardziej wgłębialiśmy się w temat, tym bardziej wszystko okazywało się niejasne. I być może na tym polega paradoksalna doniosłość tej pracy. Nieraz bezmyślnie wymachujemy terminami: „prawicowiec”, „lewak”, zapominając, iż nie są to platońskie idee. Nie każdego da się jednoznacznie umieścić w tym podziale. Oczywiście nie postuluję odejścia od terminu „prawica”, gdyż dużo on dla mnie znaczy. Pragnę jednak pokazać, iż trudno jest mówić o prawicy i lewicy metodą zero-jedynkową, co robi (niestety) większość społecze…

Zaproszenia na Weekend z Historią w Tryńczy w dniach 28-30 września 2012

Historia czekolady

Historia czekolady Autorem artykułu jest Renata K

  Każdy zna i uwielbia tę czekoladową słodycz, czy to w formie tabliczki, czy też jako płynny napój.
Kochają ją nie tylko dzieci, ale także dorośli. Jest lekiem na całe zło i skutecznie poprawia humor. Zapewne niewiele osób wie, że czekolada była już znana starożytnym cywilizacjom.
Historia czekolady sięga niemal 3 tysięcy lat, a to za sprawą Olmeków, ludu zamieszkałego rejony dzisiejszego południowego Meksyku. Świadczą o tym naczynia wydobyte z tamtejszych rejonów, na których znajdowały się podejrzane, ciemne zacieki. Po ich przebadaniu naukowcy odkryli, że zawierają składniki pochodzące z drzew kakaowych. Po upadku cywilizacji Olmeków, kolejnymi smakoszami czekolady byli Majowie oraz Aztekowie. Pierwotnie czekoladowy przysmak podawany był w formie płynnej, często z dodatkiem chilli lub miodu, dostępny jedynie dla ludzi z wyższych warstw społecznych, nowożeńców lub podczas tamtejszych obrządków religijnych. Do Europy czekolada zawęd…

Edukacja dziewcząt w Starożytności

Edukacja dziewcząt w Starożytności. Autorem artykułu jest Głodni Wiedzy

  Pojawieniu się na świecie zdrowego chłopca towarzyszyło szczęście i duma rodziców. Zupełnie zaś inne uczucia wywoływały najczęściej narodziny córki. Owa różnica w odczuciach była spowodowana odmiennymi rolami, jakie przypisano obu płciom.
Syn bronił ojczyzny, czy chociażby dbał o rodziców i kult przodków.
Córka nie tylko nie mogła spełnić tych powinności (wchodząc do domu męża miała obowiązek oddawania czci wyłącznie jego antenatom), ale w dodatku sporo kosztowała swoich rodziców, ponieważ winni byli dać jej posag. Dlatego też często porzucano nowonarodzone dziewczynki, skazując je na śmierć lub zabranie przez handlarzy niewolnikami.             Jedyną korzyścią, jaką starożytni widzieli w istnieniu kobiet, było pełnienie przez nie funkcji matek i żon. Z kolei przypisanie do tych ról determinowało sposób edukacji dziewczynek. W Atenach uczono je tkać oraz prząść. Dobrze było również widziane, jeśli opanowały ró…

W Niemczech znaleziono arsenał z epoki kamienia

W Niemczech znaleziono arsenał z epoki kamienia Tagi: ciekawostki, broń, Europa, archeologia, Nauka, Wiadomości Redakcja internetowa 19.09.2012, 17:52 W Niemczech uczeni odnaleźli najstarszą w historii ludzkości broń. Osiem kamiennych kopii powstało 300 tysięcy lat temu. Archeolodzy z Uniwersytetu Tübingen od 2008 roku owocnie pracowali w kamieniołomie węgla brunatnego niedaleko Schöningen. W Niemczech uczeni odnaleźli najstarszą w historii ludzkości broń. Osiem kamiennych kopii powstało 300 tysięcy lat temu.Archeolodzy z Uniwersytetu Tübingen od 2008 roku owocnie pracowali w kamieniołomie węgla brunatnego niedaleko Schöningen. Wśród swoich najważniejszych odkryć naukowcy wymieniają groty kamienne do kopii, które są prawdziwą sensacją. Znalezisko ma 300 tysięcy lat, co czyni je najstarszą bronią wśród jakiejkolwiek broni wytworzonej przez człowieka. Czytaj dalej Źródło: Głos Rosji.

W Danii znaleziono skarb wikingów

W Danii znaleziono skarb wikingów Tagi: Dania, Europa, archeologia, Świat, Społeczeństwo, Wiadomości Redakcja internetowa 21.09.2012, 10:14 W Danii trzech archeologów znalazło skarb wikingów, który składa się przeważnie z ozdób jubilerskich i sztabek srebra. Znalezisko datowane jest na początek naszej ery. W Danii trzech archeologów znalazło skarb wikingów, który składa się przeważnie z ozdób jubilerskich i sztabek srebra. Znalezisko datowane jest na początek naszej ery. Według naukowców jest to jeden z największych srebrnych skarbów, znalezionych do tej pory na świecie.Wszystkie przedmioty zostały przekazane do muzeum w sąsiednim mieście Roskilde. Jest to była stolica Danii i jedno z największych centrów handlu epoki wikingów. Czytaj więcej Źródło: Głos Rosji.

Jak Napoleon grabił Moskwę, a Kozacy wszystkie karpie w Paryżu wyłowili

Jak Napoleon grabił Moskwę, a Kozacy wszystkie karpie w Paryżu wyłowili Tagi: Napoleon, 1812, Moskwa, Paryż, Komentarze, historia, Francja, Rosja, Świat, Społeczeństwo 17.09.2012, 17:43 200 lat temu, we wrześniu 1812 roku, wojska Napoleona weszły do Moskwy. Zupełnie inaczej wyglądało wejście wojsk sojuszniczych z Aleksandrem Pierwszym na czele do przegranego Paryża w marcu 1814 roku. Kontrasty przy porównaniu tych wydarzeń zachwycają. 200 lat temu, we wrześniu 1812 roku, wojska Napoleona weszły do Moskwy. Zupełnie inaczej wyglądało wejście wojsk sojuszniczych z Aleksandrem Pierwszym na czele do przegranego Paryża w marcu 1814 roku. Kontrasty przy porównaniu tych wydarzeń zachwycają.

…Napoleon ponad dwie godziny czekał na Pokłonnej Górze na klucze do Moskwy. W końcu przyprowadzono do niego grupę moskwian, jak się okazało, francuskich rodaków. Przy czym nie mieli kluczy. Prosili zdobywcę o zrezygnowanie z grabieży. Ale grabienie obleganego miasta trwało także później, kiedy francuski …

Ludwika ciągle znika

Ludwika ciągle znika Autorem artykułu jest Agata Dąbrowska

Ludwika znikała wiele razy. Znikała swoim przyjaciołom, rodzicom, historii. Przepadała na całe lata, by nagle pojawiać się niespodziewanie w egzotycznych miejscach i nieprawdopodobnych okolicznościach.
  Jej nazwisko zna każdy polski gimnazjalista.
Ludwika Śniadecka figuruje na początku biografii Juliusza Słowackiego jako jego pierwsza wielka miłość. Dziś powiedzielibyśmy raczej - szczenięca miłość. Julek, kiedy ją spotyka, ma tylko 14 lat. Ludwika jest o sześć lat starsza. I uosabia wszystko, co może zafascynować nastolatka w młodej kobiecie. Jest bystra, samowolna, uparta i zbuntowana.
Ma w nosie zalecenia ojca i stryja, szacownych wileńskich uczonych, namiętnie czyta Byrona, którego książki oni uznają za szkodliwe romantyczne brednie. Uwielbia tańczyć do upadłego i samotnie cwałować konno po lasach.
Na rycinach z epoki nie wygląda pieknie. Ma ten typ urody, którego nie oddają amatorskie rysunki. Jest jak chochlik: drobna,…

Krzyżackie metody Niemców w 1939-40 roku i siła propagandy

Krzyżackie metody Niemców w 1939-40 roku i siła propagandy. Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

  Palenie wsi i mordowanie ludności, często mężczyzn pomiędzy piętnastym, a sześćdziesiątym rokiem życia było często stosowane w średniowieczu. O tym sposobie przypomnieli sobie Niemcy, kiedy w 1939 roku w czasie okupacji, usiłowali nakłonić do współpracy prawdziwych Polaków.

Można wiele mówić o propagandzie i fałszywych oskarżeniach, ale tylko wtedy, kiedy nie pozostaną już żadni świadkowie zdarzenia. Mordowanie mieszkańców wsi było popularnym sposobem Niemców, nie tylko w celu ujawnienia ukrywanych Żydów, ale też w przypadku próby odnalezienia partyzantów. Przed laty podjąłem się remontu stuletniego domu. Dom został wymurowany z cegły, ale z drewnianej belki sufitu wystawało metalowe oczko, jakich używa się do przewieszania ciężarów. Bezpośrednio pod tym oczkiem znajdowała się piwnica w podłodze. Nie bardzo wiedziałem do czego służyło owe oczko. Któregoś dnia przyszedł pewien starszy…

Dywizjon 303 — film zakazany w UK i Irlandii? Bzdura!

Dywizjon 303 — film zakazany w UK i Irlandii? Bzdura! Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

303 Dywizjon Myśliwski im. Tadeusza Kościuszki – jednostka lotnicza Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Jeszcze przed uzyskaniem oficjalnej gotowości bojowej, 30 sierpnia 1940 roku, zaliczył pierwsze zwycięstwo w bitwie o Anglię.

Pomimo tego, że liczba zestrzelonych jednostek niemieckich przez cały czas była znacznie zawyżona, to nie pozostaje kwestią sporną, że Dywizjon 303 odegrał pierwsze skrzypce w Bitwie o Anglię. Brytyjski pilot Douglas Bader twierdził, iż Polskie Skrzydła są najskuteczniejsze. Winston Churchill w pierwszej fazie bitwy stwierdził: „Nigdy w dziedzinie ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym”. Arkady Fiedler, autor książki „Dywizjon 303” napisał: „Zwycięstwo w bitwie o Brytanię nie tylko uchroniło od zagłady całe Imperium, lecz uwolniło ludzkość od złego czaru [...] ludzie się przekonali, że hitlerowców można bić, że nie są nie…

Tajna broń, Polski pociąg pancerny „Śmiały” 1939r

Tajna broń, Polski pociąg pancerny „Śmiały” 1939r. Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

Wielkie zaskoczenie przeżyli najeźdźcy niemieccy, kiedy ich pozycje zostały zaatakowane przez artylerię pociągu pancernego „Śmiały”, ale nie wiedzieli, że Polska takich pociągów ma więcej.

Uzbrojony w dwie haubice 100 mm. Dwie armaty 75 mm. oraz 19 ciężkich karabinów maszynowych siał spustoszenie w niemieckich oddziałach.
Wiem, że przeciwnicy historii mają swoje zdanie na ten temat i tworzą niesamowite historie, które wcale nie miały miejsca i dlatego proszę, aby swoje ideologię pozostawili w swoich kręgach. W historii o śmierci obrońcy odcinka Wizny, kapitanie Raginisie krąży co najmniej dziewięć ideologii na temat jego śmierci, tylko dlatego, że generał Guderian wstydził się opisać we własnym pamiętniku, w jaki sposób zdobył ten odcinek! Trudno powiedzieć, dlaczego pociąg pancerny „Śmiały” zaskoczył Niemców. Pociąg został wprowadzony do służby już w 1918 roku. W okresie pokoju patrolował lin…

Sissi, przereklamowana cesarzowa

Sissi, przereklamowana cesarzowa Autorem artykułu jest Agata Dąbrowska

Jest jedną z tych kobiet, o których nakręcono najwięcej filmów i napisano najwięcej książek. Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego. Elżbieta Bawarska, cesarzowa Austro-Węgier, była kiepską matką, marną żoną i żadnym politykiem. 
Nasze spojrzenie na Sissi dobrze oddaje francuski film "Zbuntowana cesarzowa" z 2004 roku.
Świetnie pokazuje nie tyle rzeczywiste losy Sissi, ile to, jak dziś jesteśmy skłonni czytać jej życie. Prawdy historycznej i psychologicznej nie ma tam za grosz, są za to wszystkie łatwe diagnozy współczesności, stosujące najprostsze wytrychy do otwierania tajemnic losów zapisanych w historii.
W dniu ślubu Sissi jest tam niewinnym dzieckiem, piętnastolatką, wmanewrowaną przez przypadek w małżeństwo z cesarzem - kompletnie niewinną i w najmniejszym stopniu nieświadomą tego, co ją czeka. Porażająca jest scena nocy poślubnej, gdzie rozebrana do naga dziewczyna, dziewczynka właściwie, zostaje wy…

Hańba generała Heinza Guderiana 1939

Hańba generała Heinza Guderiana 1939 Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

Według najnowszych ustaleń, dokonanych przez Stowarzyszenie „Wizna 1939”,  na odcinku Wizna broniło się nie 720, a zaledwie 350 żołnierzy polskich, natomiast nacierało na nich 32 000 niemieckich żołnierzy, wspieranych przez czołgi, lotnictwo i artylerię (takimi siłami dysponował Guderian).
Heinz Guderian był dowódcą XIX Korpusu Pancernego i wspierał zajęcie odcinka „Wizna”. Dziś wiemy, że statystyki są przekłamane, a propaganda nie pozwoliła ujawniać prawdy. Wielu ludzi doszukuje się hańby niemieckiego generała, który pominął w swoich wspomnieniach sposób zdobycia odcinka Wizna, w nieścisłości w przekazach o polskiej obronie. Niemiecki generał nie jest idolem, tylko zwyczajnym najeźdźcą i tak należy go traktować. Zapewne miał poważny powód, aby nie opisać swoich działań. Można sobie wyobrazić, w jaki sposób jego działania wpływały na propagandę i jak propaganda oddziaływała na samego Guderiana. Stosunek woj…

Siła kawalerii 1939

Siła kawalerii 1939 Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

Zadziwiające jest pytanie, dlaczego niemalże przez pół wieku z niesamowitą zaciekłością ośmieszano i zniesławiano siłę polskiej kawalerii? Nigdy zaś kawaleria nie szła z szablami na czołgi! Odwagę, patriotyzm i niezwykłe walory bojowe uznano za przejaw słabości II Rzeczpospolitej — mówi Bogusław Wołoszański.
Na porażkę kawalerii wpłynęły niewłaściwe rozkazy naczelnego dowództwa, a nie zdolności bojowe oddziału. Oczywiście, to wszystko miało swoją przyczynę, bowiem od dłuższego czasu w Polsce działali podstawieni do wielu urzędów i instytucji niemieccy żołnierze ze specjalnie szkolonej brygady i oni siali dezinformację oraz wprowadzali wielkie zamieszanie wszędzie, gdzie było to tylko możliwe.  W ten właśnie sposób, jeszcze przed napaścią Niemiec na Polskę, obrońcy Helu zamiast amunicji otrzymywali zboże itp. Tak zorganizowane działanie wroga musiało przynieść odpowiedni efekt. A temu działaniu ulegało nawet naczelne dowództ…

Kontratak na niemiecką stronę 02.09.1939

Kontratak na niemiecką stronę 02.09.1939 Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski

Drugiego września o godzinie 17.30 żołnierze 2 kompanii 55 pułku piechoty zaatakowali przejście graniczne Geiersdorf. Polski oddział wdarł się na osiem kilometrów w głąb terytorium Niemiec!
A takich wypadów tego dnia było o wiele więcej.
Ów atak miał na celu jedynie zdobycie informacji na temat umieszczenia tam armii niemieckiej. Wywiad miał na celu stwierdzenie, czy po niemieckiej stronie granicy stacjonują większe siły niemieckie. Takie śmiałe wypady na niemiecką stronę ukazały, że Niemcy nie byli gotowi na obronę i można snuć teorię, że gdyby cała armia „Poznań”, bezczynnie oczekująca na atak Niemców, ruszyła na podbój, to niemieckie wojska musiałby zrezygnować z drogi na Warszawę i zawrócić, aby bronić swojego kraju. Inne źródła donoszą, że gdyby walki w Polsce przeciągnęły się o dwa, trzy tygodnie, Niemcom zabrakłoby amunicji. Byli w sytuacji podbramkowej i nie mogli się już wycofać. Podobno Alistai…