środa, 23 kwietnia 2014

Wikingowie w Irlandii – bitwa pod Clontarf (1014)

Michał Kozłowski
Około roku 1000 cała Europa drżała przed najazdami Wikingów. Niewielu śmiałkom udawało się odeprzeć najazdy walecznych Skandynawów. Jednym z nielicznych był król Irlandii, Brian Śmiały…

W XI wieku Irlandia składała się ponad stu królestw o różnej wielkości i znaczeniu: Duibne, Mńscraige, Ui Echach. Składały się one na heptarchię prowincji: Munster, Leinster, Connacht, Meath, Ailech, Airgialla i Ulaid. O tytuł arcykróla Irlandii walczyli rywalizujący ze sobą królowie prowincjonalni. Jednak niewielu pretendentom udało się go uzyskać. Królestwa Airgialla i Ulaid w zasadzie nie liczyły się w zmaganiach o arcykrólestwo. Meath poprzez manewry polityczne również został wykluczony z rywalizacji. Prowincjonalni królowie mieszali się w sprawy innych prowincji, co skutecznie przyczyniało się do braku stabilizacji w owym okresie. Nowe polityczne rozdania prowadziły do rozwoju niektórych królestw i upadku innych.

Napastnicy i osadnicy

Na zielono - osady wikińskie znajdujące się na terytorium królestwa Munsteru, pod kontrolą Briana Śmiałego; na czerwono - królestwo Dublina, pod kontrolą wikinga Sigtrygga (aut. Yorkshirian; Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license.)Okres wikingów w dziejach Irlandii rozpoczął się od sporadycznych wypraw organizowanych po roku 790. Zakończył się natomiast zdobyciem przez angielskich Normanów Dublina w 1170 roku. W 795 roku spustoszono między innymi Inismurray i Inisbofin przy wybrzeżu północno-zachodnim, a nie później niż w latach 812-813 najeźdźcy osiągnęli Irlandię południowo-zachodnią. Po roku 820 wikingowie działali już na wybrzeżach całej wyspy. Atakowali głównie klasztory. Powodem uporczywego atakowania klasztorów nie była jakaś szczególna awersja pogan do religii chrześcijańskiej, lecz po prostu fakt, że tam spodziewano się najbogatszego łupu. W Irlandii nie istniały bowiem miasta w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Niektóre klasztory były natomiast czymś w rodzaju miasteczek: stanowiły zarazem ważne ośrodki polityczne i gospodarcze, nieraz z większą liczbą mieszkańców. Wydawało się jasne, że to właśnie tam mogły być zgromadzone znaczne bogactwa.

Zobacz też:

Po okresie najazdów nastąpiła faza trwałego osadnictwa wikińskiego. Najsłynniejszym wodzem wikingów z owych lat był Turgesius, pochwycony w 845 roku przez irlandzkiego króla, Maela Sechnailla i utopiony w jeziorze. Fala grabieży w latach czterdziestych IX wieku została w końcu stopniowo powstrzymana przez władców irlandzkich. Wikingowie zdążyli jednak zadomowić się już na wyspie. Nie dość jednak tego, bowiem w osadach na wschodnim wybrzeżu wyspy byli oni już w większości chrześcijanami. W ten sposób zaczęli tworzyć trwały element społeczeństwa Irlandii, na którą wpływali i która również na nich wpływała. Porty Irlandii: Dublin, Cork, Limerick, Waterford, Wexford, zawdzięczają swoje istnienie Wikingom. Wikingowie stali się częścią normalnego życia na wyspie. Wiedza o ich wojskowej sprawności i dobrej broni stała się na tyle powszechna, że dość regularnie najmowano ich do rozstrzygania wewnętrznych irlandzkich sporów. Źródła nie wskazują, aby przy tej okazji pojawiały się jakieś moralne opory. Ale z tego samego okresu datują się również coraz liczniejsze pokojowe kontakty społeczne i kulturowe, jak np. mieszane małżeństwa irlandzko–skandynawskie, w których część potomstwa otrzymywała celtyckie imiona. Jak wskazałem wcześniej, większość z nich przechodziła także na wiarę chrześcijańską.

Ujarzmieni przybysze

Brian Śmiały (ang. Brian Boru)W końcu IX wieku potęgą na wyspie stało się państwo dublińskie, lecz w 902 roku wikingowie z Dublina zostali czasowo przepędzeni przez koalicję państewek irlandzkich. Jednak w 917 roku wikingowie ponownie zajęli Dublin. Władcy tej prowincji zaczęli snuć wizje panowania nad wszystkimi wikingami w Irlandii. Wizje te miały zresztą oparcie w rzeczywistości, bowiem już w połowie X wieku Dublin był kwitnącym centrum handlowym. Pod rządami Olafa Sigtrygssona (950-980) miasto rozciągnęło swoje wpływy na spory okoliczny obszar. Punktem zwrotnym w jego dziejach stała się bitwa pod Tarą w 980 roku, w której Olaf został pokonany przez Maela Sechnailla II, króla Meath. W 981 roku obległ on i zdobył miasto Dublin. W konsekwencji nie tylko odebrał on wikingom ich zdobycze, ale również nałożył na nich wysoką daninę. Odtąd przybysze ze Skandynawii odgrywali jedynie drugorzędną rolę w nieustannych walkach o władzę pomiędzy władcami północnej i południowej części Irlandii.
W kolejnych latach Mael Sechnaill II (980-1002, 1014-1022), reprezentant starej dynastii Ui Neillów, walczył z Brianem Śmiałym (1002-1014), występującym w imieniu uzurpatorskiej południowej dynastii Dal Cais. Ten ostatni okazał się silniejszy, postanowił narzucić swoje zwierzchnictwo innym władcom iryjskim. W bitwie pod Glen Mama w 999 roku Brian pokonał króla Leinsteru oraz sprzymierzonych z nim wikingów z Dublina. Trzy lata później Mael Sechnaill bez walki poddał mu się w Tarze. Brian ogłosił się imperatorem Irlandczyków. Przez następne dwanaście lat walczył przeciwko północnemu królestwu Leinster.

Brian Śmiały

Panowanie Briana Śmiałego (1002-1014) jako arcykróla Irlandii jest bardzo istotne dla historii Zielonej Wyspy. W wyniku jego działań pozostałe irlandzkie rody królewskie nie miały już wyłącznego prawa do sukcesji na tronie arcykróla. Było to zerwanie z długą tradycją. Przykład ten szybko zaczęli naśladować inni lokalni władcy. Wcześniejsza tradycja honorowała króla Tary jako głównego wodza całej Irlandii, czemu sprzeciwiali się m.in. reprezentanci rodu Ui Neill z Meath. Dynastia Dal Cais z Munsteru, z którego wywodził się Brian istniała w przeciwieństwie do swoich konkurentów, jedynie pół wieku. Brian Śmiały podobnie jak jego ojciec – Cennetig i brat – Mathgamaina powoli rozszerzał swoje wpływy.
Jak już napisałem, w 1002 roku Mael Sechnaill, król Tary panujący jako arcykról od roku 980, uznał zwierzchnictwo Briana nad północną częścią Irlandii. W 1002 i 1005 roku Brian podejmował kolejne wyprawy w głąb kraju. Miały one na celu udowodnienie, że jest niekwestionowanym władcą Irlandii. Podczas wyprawy w 1005 roku odwiedził on Armagh, aby podarować tamtejszemu kościołowi dwadzieścia uncji złota. Potwierdził wówczas również kościelne zwierzchnictwo nad Irlandią miejscowego hierarchy.
Brian Śmiały w chwili przejęcia arcykrólestwa miał około sześćdziesięciu lat. W ciągu dwunastu lat królowania wzmocnił swoją pozycję w sferze politycznej, militarnej, uzyskał też silne poparcie ze strony kościoła iryjskiego. Zainicjował odnowę wielu instytucji kościelnych i naukowych. Okazał się też sprawnym administratorem – udało mu się m.in. polepszyć komunikację na wyspie poprzez budowę dróg i mostów. Co ciekawe, przed bitwą pod Clontarf w Dublinie po raz pierwszy w historii Irlandii zaczęto bić monetę. Widać w tym jeden z najważniejszych pośrednich skutków najazdu wikingów na Irlandię.

Starcie pod Clontarf i jego znaczenie

Brian rościł sobie prawo do panowania nad całą Irlandią, łącznie z miastami wikingów na wschodnich wybrzeżach wyspy. Poprzedni arcykról, Mael Sechnaill zaapelował do Briana o pomoc w walce z Leinsterczykami i wikingami z Dublina. Brian wczesną wiosną 1014 roku ruszył na Dublin. Rezultatem wyprawy była bitwa pod Clontarf stoczona 23 kwietnia 1014 roku. Tradycja irlandzka nazywa starcie „bitwą Briana”. Odbyła się ona w Wielki Piątek roku 1014.
Bitwa pod Clontarf (mal. Hugh Frazer)
Przeciwko Brianowi stanęli ludzie z Północy, Leinsteru oraz dublińscy wikingowie. Poruszanie się statkiem czy konno, co wcześniej dawało wikingom przewagę szybkości, stało się już w czasach wspomnianego starcia elementem sztuki wojennej Irlandczyków. Podobnie było z uzbrojeniem. Ciężkie miecze, żelazne groty, hełmy i kolczugi używane wcześniej przez wikingów były od tego czasu używane także przez Irlandczyków. Można bez przesady powiedzieć, że w bitwie pod Clontarf obie strony walczyły identyczną bronią. Z bitwy zwycięsko wyszły wojska Briana.

Przeczytaj również:

Wraz ze zwycięstwem Briana Śmiałego na zawsze przepadły nadzieje wikingów na dominację nad Irlandią. Ich rola na Zielonej Wyspie ograniczyło się do miast takich jak: Dublin, Wexford, Waterford i Limerick. Bój pod Clontarf okazał się paradoksalnie zwycięstwem tragicznym – zginął Brian i jego najstarszy syn Murehad. Żaden z synów Briana – nie był tak potężny, aby zastąpić ojca na tronie Irlandii. Władzę nad całym krajem przejął ponownie Mael Sechnaill i pozostał arcykrólem aż do swej śmierci w 1022 roku. Jak opiewała to saga:
Na Irlandii brzegach ostrza mieczy dźwigają, 
Metal żółknie od ciosów ostrych włóczni
Naszych zbrojnych panów.
Biły miecze o siebie,
Sigurd padł w bitwie,
Z ran chlusnęła krew ciepła
Padł i Brian - ale on zwyciężył
Bitwa pod Clontarf w 1014 roku oznaczała też definitywny koniec wojen z wikingami. Zdarzały się jeszcze później przypadkowe wyprawy, ale nie wpłynęły one na walki dynastyczne, które toczono po śmierci króla Briana. Charakterystyczne jest zresztą, że już bitwa pod Clontarf była w istocie walką dwóch rywalizujących ze sobą dynastii irlandzkich. Państwo Munsterskie (Irlandia południowo-zachodnia) odniosło w nim zwycięstwo nad Leinster (Irlandia wschodnia na południe od Dublina). Podobnie jak w wielu innych konfliktach, wikingowie walczyli po obu stronach.
* * *
Brianowi przypisywano decydujące zwycięstwo nad wikingami w Irlandii. W rzeczywistości odniósł je trzydzieści cztery lata wcześniej król Meathu – Mael Sechnaill II w bitwie pod Tarą. Symptomatyczne jest to, że król Dublina, Sigtryg Silkeskseg i jego wojsko nie wzięli w ogóle udziału w bitwie pod Clontarf, rozegranej kilka kilometrów od miasta. W 1170 roku, wraz z zajęciem Dublina przez Anglików, zadano ostateczny cios kulturze, której twórcami w tym mieście byli potomkowie skandynawskich żeglarzy.

Bibliografia

  • Grzybowski Stanisław, Historia Irlandii, wyd. 2 popr. i uzup., Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1998.
  • Historia Irlandii, pod red. Theo W. Moody’ego i F. X. Martina, przeł. Małgorzata Goraj-Bryll, Ernest Bryll, Zysk i S-ka, Poznań 1998.
  • Irlandia [w:] Jerzy Rajman, Encyklopedia średniowiecza, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2006, s. 392-395.
  • O’Beirne Ranelagh John, Historia Irlandii, przeł. Katarzyna Baczyńska-Chojnacka, Piotr Chojnacki, posłowie Piotr Stalmaszczyk, Bellona - Marabut, Gdańsk 2003.
  • Ó Cróinín Dáibhí, Irlandia średniowieczna (400-1200), przeł. i red. nauk. Judyta Szaciłło, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2010.
  • Urbańczyk Przemysław, Rok 1000. Milenijna podróż transkontynentalna, DIG, Warszawa 2001.
Redakcja: Michał Przeperski


Michał Kozłowski:
Historyk bez afiliacji, mediewista. Zajmuje się historią Bizancjum oraz historią historiografii. Publikował m.in. w „Kulturze Liberalnej”, „Mówią Wieki”, „Nowym Filomacie”, „Studiach z Dziejów Rosji i Europy Środkowej”, „Studiach i Materiałach Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”. Ostatnio opracował przypisy i Bibliografię prac Ihora Ševčenki za lata 1938–2010 do książki Zakorzeniony kosmopolita. Ihor Szewczenko w rozmowie z Łukaszem Jasiną (Lublin: Instytut Europy Środkowo-Wchodniej 2010). Obecnie zajmuje się recepcją prac historyka Oskara Haleckiego.
[ więcej o autorze ]

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.
UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod zdjęciami, lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org

Źródło 

piątek, 18 kwietnia 2014

Bieżeństwo - czy wiemy co oznacza ten termin

Z bardzo ciekawą inicjatywą wystąpiła dziennikarka Aneta Prymaka-Oniszk.
Założyła ona stronę http://biezenstwo.pl/ gdzie zbiera relacje od osób, które mają rodzinne wspomnienia o tym zapomnianym już dziś exodusie.

Dla przypomnienia, Bieżeństwo to pochodzący z języka rosyjskiego ( Беженство - uchodźstwo) termin na określenie masowej ucieczki ludności z zachodnich guberni Rosji w głąb kraju w roku 1915.
Car straszył ludność cywilną mordami, gwałtami i rabunkami jakich mieli doznać z rąk Niemców.
Historycy uważają, że pod wpływem tej agitacji domy opuściło około 3 miliony ludzi.
Wielu z nich już nigdy nie wróciło w strony rodzinne, umierając z głodu, chorób i wycieńczenia.

Więcej na stronie

środa, 16 kwietnia 2014

Stanisława Leszczyńska - położna z Oświęcimia. Część pierwsza

Autor: Gabriela Przystupa

Artykuł opowiada o Stanisławie Leszczyńskiej, jej bohaterskiej pracy i cierpieniu jako więzień i jednocześnie położna w Oświęcimiu.
źródło

Stanisława Leszczyńska – położna w obozie koncentracyjnym Aushwitz – Birkenau (Oświecim Brzezinka ) , więzień numer 41335. W ciągu dwóch lat pracy w sztabie położniczej odebrała trzy tysiące porodów. W wyniku jej bohaterskiej pracy i postawy, wszystkie  dzieci urodziły się żywe. Niestety w wyniku hitlerowskich działań, obóz przeżyło jedynie trzydzieści z nich. Stanisława Leszczyńska obowiązki położnej pełniła w sposób bohaterski pomimo brudu, nędzy, chorób, a pomimo tego w tym czasie nie miała ani jednego przypadku śmiertelnego.
Obozowe piekło trudno jest opisać słowami. Dość wspomnieć, że do maja 1943 roku wszystkie dzieci, które przyszły na świat w obozie koncentracyjnym Aushwitz – Birkenau (Oświęcim Brzezinka ), były mordowane natychmiast po urodzeniu. Bestialsko topiono je w beczułce. Wyrok wykonywała Schwester Klara  - dzieciobójczyni. Była ona zawodowa położną w Trzeciej Rzeszy, gdzie również mordowała noworodki. Sąd niemiecki pozbawił ją wykonywania zawodu położnej. Dzięki swoim „predyspozycjom”, idealnie nadawała się na stanowisko strażniczki w obozie Oświęcimskim. Miała do pomocy niemiecką ulicznice Schwester Pfani. Według zeznań świadków odbywało się to w następujący sposób.
                     " Po każdym porodzie z pokoju tych dwóch kobiet dochodził do uszu położnych głośny bulgot i czasem długo jeszcze trwający plusk wody. W chwilę później matka mogła zobaczyć  przez szpary baraku ciało swojego dziecka wyrzucane przed blok i szarpane przez szczury..."
W 1943 roku Stanisława Leszczyńska zostaje skazana na obóz za działania konspiracyjne. Do obozu trafiła wraz z córką, dnia 17 kwietnia 1943 roku. Została oznaczona jako więzień polityczny numerem 41335, a jej córkę 41336. Od momentu aresztowania do skazania na obóz przeszła piekło gestapowskich przesłuchań. Pytana później o ten temat mówiła ..."Żyję ja i moje dzieci, to najważniejsze." Sylwia Leszczyńska,  bardzo choruje w obozie i zostaje skazana na zagazowanie. Jednak dowiaduje się o tym Stanisława i prosi lekarza Mengele o zwolnienie. Taką zgodę otrzymuje.
W maju 1943 roku sytuacja w obozie uległa zmianie. Postanowiono, że niemowlęta po urodzeniu będą zostawiane matkom. Położne w obozie koncentracyjnym Aushwitz – Birkenau miały teraz więcej obowiązków i nadziei. Świadkowie opisują to tak: ”Oczekujące teraz rozwiązania kobiety nie zjadały swoich racji chleba. Ograniczały się do zgniłego, zanieczyszczonego szczurzym kałem, rozgotowanego zielska, które stanowiło główne pożywienie chorych. Za uzyskany chleb mogły zorganizować prześcieradło! Darły je potem na strzępki, przygotowując pieluszki, a czasem nawet koszulkę. Nie było takiej matki, która by się nie łudziła, że jej dziecko przetrwa..."
Stanisława Leszczyńska i inne położne na sztumie położniczym nie tylko odbierały porody, ale również przynosiły wodę do zmiany pieluszek. Wody brakowało czasem nawet do umycia rodzącej kobiety, ale dzięki położnym, matkom udawało sie czasem wyprać pieluszki, które później suszyły na własnych plecach lub udach. Zło jednak nie pozostało głuche na to że dzieci nie były topione, wprowadzono nowe udręki. Dzieci zaczęto sortować i te niebieskookie i jasnowłose przeznaczono do wynarodowienia. Odbierano je matkom i transportem wysyłano do Nakła gdzie miały być wychowywane na dzieci Trzeciej Rzeszy. Matki bardzo tragicznie przeżyły rozłąkę ze swymi dziećmi. Każda żyła nadzieją, że kiedyś odnajdzie swoje dziecko. Tragiczniejszy był jednak los dzieci więźniów politycznych, które marły powolną śmiercią głodową. Racje żywnościowe nie przewidywały dla nich ani kropli mleka. Matki i tak próbowały je karmić piersią. Zaczynały również wierzyć w to, że można je wykarmić słońcem. Czyhały na promienie słoneczne i tęsknie wystawiały dzieci. Powszechnie żaliły się: " Dla tych dzieci i ich matek śmierć była wybawieniem..."
Żeby świadomie zrozumieć to, jak strasznym cierpieniem było dla matek śmierć ich dzieci, znowu odwołam sie do "Oratorium Oświęcimskiego" Aliny Nowak Aprile.
" Pamiętam kobietę z Wilna, skazaną za pomoc udzielaną partyzantom. W kilka chwil po urodzeniu dziecka wywołano jej numer. Próby tłumaczenia i obrony potęgowały tylko złość SS- manów. Zrozumiałyśmy że wzywają ją na śmierć. Owinęła dziecko w brudny papier i przycisnęła do piersi. Usta poruszały się jej bezgłośnie. Może chciała zanucić kołysankę? Brakło jej jednak sił i tylko łzy padały na główkę skazańca. W milczeniu zniknęła w murach krematorium, mocno splecionymi dłońmi osłaniając swoje dziecko przed okrucieństwem świata...."
Po przeczytaniu "Oratorium Oświęcimskiego" i bohaterskiej postawy Stanisławy Leszczyńskiej nasuwa się pytanie Św. Tomasza : "Jeśli jest Bóg, skąd pochodzi zło"
Pierwszą część artykułu niech zakończą słowa Oratorium
" Śpijcie spokojnie
Śpijcie cienie małe
kojącym cichym
śpijcie snem
śpijcie spokojnie
śpijcie spokojnie"
Będziemy pamiętać...

Gabriela Przystupa
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 8 kwietnia 2014

Ryszard Lwie Serce i Eleonora Akwitańska – dzieje matczynej miłości

Marcin Sałański
Druga połowa XII wieku przyniosła Europie wielkich przywódców – o wielkich ambicjach oraz, jak pokazała historia, sporych osiągnięciach. Był to czas Fryderyka Barbarossy, Saladyna i Henryka II Plantageneta. Wtedy też na arenie dziejów pojawiły się też dwie wybitne postacie, które mocno zapisały się w zbiorowej pamięci – Ryszard Lwie Serce i jego matka, Eleonora Akwitańska. On przeszedł do legendy jako rycerz i krzyżowiec. Ona z kolei została okrzyknięta jedną z najpotężniejszych kobiet świata w ostatnim tysiącleciu przez magazyn Time. Dziś zadajemy sobie jednak pytanie jacy byli naprawdę i czy w świecie zdominowanym przez polityczne intrygi było miejsce na miłość.

Eleonora Akwitańska (autor nieznany, domena publiczna)6 kwietnia mija właśnie 815 rocznica śmierci Ryszarda Lwie Serce, który zmarł w roku 1199 podczas oblężenia zamku Chalus. Wraz z setką zbrojnych stanął pod zamczyskiem, gdzie, wedle kronikarzy, hrabia Aymar z Limoges schował odkryte przez siebie rzymskie złoto. Po tym jak Aymar odmówił wydania skarbu, potrzebujący pieniędzy Ryszard nie zawahał się złamać wielkopostnego zawieszenia broni. Trafiony bełtem z kuszy król Anglii znalazł pod Chalus jedynie śmierć, miast złota. Zrazu za nic miał on ranę i spokojnie wrócił do obozu, tam jednak okazało się, że pocisk nie jest taki łatwy do wyjęcia i przy każdej próbie coraz bardziej tnie mięśnie barku angielskiego króla. W końcu wdało się zakażenie i w wieku 42 lat król zmarł po kilkudniowych męczarniach.
Henryk II (autor nieznany, domena publiczna)Eleonora, gdy tylko dowiedziała się o konającym synu, pospieszyła pod Chalus. Nie przybywała ona jednak aby pielęgnować umierającego, trzymać go za rękę i płakać nad żałością jego losu. Musiała stanąć na wysokości zdania i zająć się kwestią sukcesji, nie było czasu na żałobę i rozpacz. Eleonora, rozdarta między pozostałymi synami – Arturem i Janem – musiała znaleźć rozwiązanie, które pozwoli przetrwać imperium zbudowanego przez nią i Henryka II. Jak pokazało kolejne 300 lat udało się jej osiągnąć ten cel. Imperium Plantagenetów rozsypało się dopiero po latach wyniszczającej wojny stuletniej a przysłowiową kropkę nad „i” postawiła wojna Dwór Róż miedzy rodami Yorków i Lancasterów – potomkami Henryka II. Jej działania pozwoliły zabezpieczyć dokonania Plantagentów do tego stopnia, że nawet po upadku ich imperium pamięć o władcach przetrwała do dziś, co widzimy z perspektywy czasu. Tak też się stało z postacią Ryszarda Lwie Serce, który był władcą niezwykle kontrowersyjnym. Był to człowiek, który swoje królestwo traktował jako źródło dochodów na pokrycie kosztów prowadzonych przez siebie wojen. Jeden z najbardziej znanych władców angielskich, paradoksalnie, nigdy nie nauczył się angielskiego, a w kraju przebywał okazjonalnie. Jego legenda aż po dziś dzień opiera się na bezpośredniej walce, którą rzekomo stoczył z Saladynem podczas III krucjaty. Z upływem czasu jego postać wpleciono nawet w opowieści o Robinie z Locksley.

Ukochany syn królowej

Eleonorę Akwitańską w swoim czasie uznawano za najlepszą partią do ożenku. Była najstarszą z trojga dzieci Wilhelma X Świętego i Aénor de Châtelleraul, a od 1137 roku samodzielną księżną Poitou i Akwitanii. W swoim życiu zdążyła być królową Francji dzięki małżeństwu z Ludwikiem VII, uczestniczką II krucjaty krzyżowej u boku francuskiego męża i w końcu od roku 1152 żoną Henryka Plantageneta, przyszłego króla Anglii. Rozwodząc się z Ludwikiem i poślubiając hrabiego Andegawenii dokonała jednej z najtrafniejszych decyzji politycznych w historii Anglii i Francji. Dzięki temu mariażowi powstał blok ziem ciągnący się do Pirenejów aż po kanał La Manche. W rękach ambitnej i inteligentnej księżnej oraz jej energicznego i potężnego męża twór ten miał skutecznie walczyć z królem Francji, a w parę lat później uczynił Henryka najpotężniejszym człowiekiem nie tylko we Francji, co i całej Zachodniej Europie. Jak na ironię, człowiek, który tyle jej zawdzięczał, miał w przyszłości stać się jednym z najbardziej nieubłaganych wrogów Eleonory. Tymczasem jednak księżna Andegawenii korzystała z uroków dworskiego życia u boku swego męża i jeszcze w sierpniu 1154 r. – tuż przed ogłoszeniem Henryka króla Anglii – urodziła mu syna Wilhelma. Syn zmarł trzy lata później, ale Eleonora niebawem powiła kolejnego, Henryka, zmazując tym samym z siebie piętno tej, która królowi Francji rodziła same córki. Eleonora zaprzysięgła sobie wtedy, że nie odda nic ze swojej niezależności.
Potomstwo Henryka II (autor nieznany, domena publiczna)
Eleonora początkowo sprawowała rządy na równi ze swym królewskim małżonkiem. Podczas jego nieobecności w Anglii, pomimo braku oficjalnego tytułu regentki, podpisywała dokumenty oraz wizytowała miasta i zamki. Na przełomie 1156 i 1157 r. wizytowała z kolei miasta i wsie w okolicach Bordeaux i sprawowała sądy podczas drogi na północ kraju. W tym samym czasie osobny objazd przeprowadzał Henryk ze swoim dworem. Nawet jednak podczas osobnych objazdów królewskich dochodziło do intymnych spotkań z królem. W lutym 1157 królowa okazała się brzemienna, we wrześniu podczas wizyty w Oksfordzie urodziła drugiego syna – Ryszarda, który po Wilhelmie miał zostać dziedzicem jej włości. W owym czasie jednak Eleonora oddał syna pod opiekę mamki a sama oddał się temu co kochała najbardziej – podróżom po swoim państwie i uprawianiu polityki na najwyższym poziomie.

Wściekłość i duma królowej

Eleonora Akwitańska (autor nieznany, domena publiczna)Trudno powiedzieć, jakie były stosunki między Eleonorą a Ryszardem w okresie jego dzieciństwa. Kolejne lata mijały królowej Eleonorze na utrzymywaniu swego statusu niezależnej i wpływającej na politykę władczyni, przy jednoczesnym spełnianiu obowiązków małżeńskich, czyli głównie płodzeniu kolejnych dzieci będących dla Henryka rękojmiami pewności kolejno zawieranych sojuszy. Zadanie to było trudne, gdyż Henryk za punkt honoru przyjął nagięcie królowej do swej woli. Wydaje się, że to właśnie postawa Henryka przyczyniła się do awansowania Ryszarda na faworyta Eleonory. Być może coraz mniej szanowana przez Henryka władczyni przelała wszystkie swoje uczucia na jedynego syna, który w jej mniemaniu miał najlepsze predyspozycje do pełnienia władzy po mężu. Widoczne było to szczególnie, gdy w roku 1166 król Henryk nakazał baronom z Poitou i Akwitanii złożyć przysięgę wierności Henrykowi Młodszemu jako nominalnemu diukowi Akwitanii. Odsunięcie Ryszarda na boczny tor w sukcesji rozwścieczyło Eleonorę. W tym samym roku spędziła Boże Narodzenie z Ryszardem i innymi swoimi dziećmi, m.in. córką Matyldą, ale już bez syna Henryka. W międzyczasie powiła ostatnie swoje dziecko, Jana. Liczyła, że może narodziny najmłodszego syn ociepli kontakty między nią a Henrykiem, ten zaś zacznie z powrotem liczyć się z jej zdaniem. Król dalej jednak upierał się przy nominacji Henryka Młodszego. Wściekła Eleonora już na samym początku zraziła się zatem do swego syna Jana i wydaje się, że wszystkie matczyne i polityczne aspiracje przelała na Ryszarda.

Matka na miarę czasów

Ukoronowaniem politycznych machinacji Eleonory była zgoda Henryka II na zwrot Akwitanii Ryszardowi. Miało to miejsce 1169 r. w Montmirail. Ulubiony syn królowej złożył królowi Ludwikowi hołd z tego lenna, zaś Henryk Młodszy złożył przysięgę z Andegawenii. Niebawem swoje plany wobec syna zrealizował też król, który za zgodą Ludwika zaręczył Ryszarda z córką francuskiego władcy, Alais. Dzięki politycznej układance Henryka II przebywająca na dworze w Poitou Eleonora stała się rychło opiekunką licznego potomstwa obu swoich mężów. Na dworze przebywały bowiem Marguerite Capet, żona Henryka Młodszego, Alais zaręczona z Ryszardem, Konstancja Bretońska, narzeczona księcia Gotfryda oraz Alix z Maurienne, zaręczona z Janem. Królową odwiedzali też często synowie Ryszard i Gotfryd, czasem Henryk.
Wielu badaczy krytykowało Eleonorę za słabe zainteresowanie własnymi dziećmi. W ten sposób bezkrytycznie powielali sądy i opinie za średniowiecznymi kronikarzami, którzy chętnie zbierali plotki i oszczerstwa skierowane przeciwko kobiecie służącej za przeciwieństwo ideału matki i kobiety, jakim była Maria Panna. Nie da się zaprzeczyć faktowi niewidywania dzieci przez Eleonorę nawet przez wiele dni lub tygodni. Było to jednak spowodowane jej obowiązkami państwowymi oraz tym, że Henryk często wymagał obecności dzieci przy jego dworze, w miejscu, którym Eleonora akurat być nie mogła. Ówczesny zwyczaj przekazywania latorośli pod opiekę nauczycieli także nie sprzyjał chwilom intymności między matką a dziećmi. Wszystko to jednak nie wystarczy by uznać, że Eleonora nie kochała swoich dzieci i je zaniedbywała. Dowodem na to może być właśnie osoba Ryszarda, który na dworze Eleonory korzystał z prawdziwej wolności, w odróżnieniu np. od brata Henryka, trzymanego krótko przez króla.
Rzeźba nagrobna Eleonory Akwitańskiej i Henryka II (autor nieznany, domena publiczna)
Nastoletni Ryszard stał się ulubieńcem królowej m.in. dzięki temu, że bardzo przypominał swego ojca z czasów jego własnej młodości. Wysoki, krzepki, o postawie wojownika, uwielbiał walczyć, zaś w wolnych chwilach oddawał się muzyce i poezji – podobnie jak ukochany ojciec Eleonory, Wilhelm IX. Ulubiony syn Eleonory był ponadto szczodry, ale niestety cechowała go chorobliwa żądza złota, która w przyszłości miała mu przynieść zgubę. Tymczasem jednak życie na dworze w Poitou było na tyle radosne, że Ryszard, dopóki w 1189 nie został królem Anglii, wolał tytułować się hrabią Poitou niż diukiem Akwitanii. Dwór matki był dla niego prawdziwym domem.
h3. Zdrada i bunt
Na Wielkanoc 1170 r. Eleonora wezwała głównych wasali z Poitou do Niort, by tam złożyli hołd Ryszardowi jako nowemu hrabiemu. Następnie królowa z młodym królewiczem udała się do Poitiers, gdzie arcybiskup Bordeaux i biskup Poitiers obdarowali go insygniami symbolizującymi jego władzę – włócznią i chorągwią. Ceremonia zakończyła się uroczystym pochodem ku czci księcia. Kolejnym etapem podróży była wizyta w Limoges, gdzie mieszczenie mieli uznać Ryszarda za ich pana. Podczas symbolicznej ceremonii Eleonora ogłosiła go diukiem Akwitanii. Te wielkie chwile młodego Ryszarda musiały napawać Eleonorę dumą i to nie tylko ze względu na matczyną miłość. Oficjalne osadzenie Ryszarda w trzech miastach znacznie utrudniało Henrykowi II ewentualne odebranie synowi jego ziem.
Henryk Młodszy (autor nieznany, domena publiczna)W między czasie podobne zaszczyty, spłynęły na Henryka Młodszego, który, wspólnie z ojcem, został wyznaczony na króla Anglii. Zajmowana pozycja, własny dwór i pieczęć, uderzyły niebawem do głowy Henrykowi, który zaczął ośmieszać ojca i to nawet w obecności dworzan. Ponadto starał się sprowadzić do kraju nienawidzonego przez Henryka II arcybiskupa Becketa, co było nie na rękę królowi. Działania, jakie podejmował Młody Król, były jednak tylko nic nie znaczącym „teatrzykiem”, Henryk Młodszy nie posiadał bowiem faktycznej władzy. Nie zmienia to jednak faktu, że miał ambicje i ten stan rzeczy mu nie odpowiadał.
W marcu 1173 r. zawiedziony brakiem realnej władzy i podburzany przez przeciwników ojca Henryk Młodszy rozpoczął otwartą rebelię. Kroniki tak opisały tamte chwile:
Młodszy Henryk, który działał na szkodę swojego ojca, podburzany przez francuskiego króla ruszył do Akwitanii, gdzie jego dwaj młodsi bracia, Ryszard, na rzecz którego Eleonora zrezygnowała z rządów w Akwitanii, a który był jej ulubionym synem i Godfryd, żyli razem z matką, która swoimi namowami skłoniła ich do przyłączenia się do buntu.
W istocie, Eleonora musiała nakłonić młodych książąt. Najbardziej liczyła na wsparcie Ryszarda, który jednak nie był przekonany do buntu ze względu na antypatię, jaką żywił do Henryka. W końcu jednak namowy matki dały upragniony skutek, a trzech synów Henryka zawiązało sojusz celem obalenia znienawidzonego ojca. Bunt upadł w roku 1174, jednak do kolejnych wystąpień przeciwko ojcu miało dojść znowu ok. 1183. I tym razem rebelia szybko upadł ze względu na śmierć Henryka. Krnąbrni i wyrodni synowie nie ponieśli jednak srogich kar, w przeciwieństwie do Eleonory. Jako wyrodna żona, która nakłoniła ponadto synów do zdrady, naraziła się na krytykę całego chrześcijańskiego świata. Czemu Eleonora to uczyniła? Na pewno rolę odgrywały tu kwestie polityczne, które w przypadku Eleonory miały też wymiar osobisty. Królowa chciała bowiem zemścić się na mężu, może nawet go upokorzyć przed synami i całą Europą. Liczyła też zapewne na uzyskanie niezależności dla jej synów. Wiedziała, że dopóki żyje Henryk, Ryszard nie miałby faktycznej władzy w Akwitanii. Nawet po uwięzieniu przez Henryka II Eleonora nie uległa żądaniom męża dotyczącym zrzeknięcia się przez nią tytułów. Liczyła ona, że prędzej czy później jej synowie, w tym ukochany Ryszard, znajdą sposób by przechytrzyć ojca.
Zamek Chinon (fot. Franck Badaire, udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported)

Eleonora uwięziona…

Eleonora była więziona przez 15 lat w różnych miejscach, z których najbardziej znany jest zamek w Chinon. Przenoszona z miejsca na miejsce, aby uniemożliwić próby jej odbicia, została pozbawiona kontaktów z dziećmi, nawet wówczas, gdy była wypuszczana na specjalne okazje, takie jak Boże Narodzenie. Ocieplenie w stosunkach z Henrykiem nastało dopiero w 1183 r., kiedy królowa ponownie zaczęła uczestniczyć w rządzeniu państwem. W miedzy czasie jednak Henryk II robił wszystko, by zrazić Ryszarda do matki. W roku 1178 dorosły już, 22-letni Ryszard mógł zostać samodzielnym władcą Akwitanii. Do tego potrzebne było jednak zrzeknięcie się Eleonory z praw do tego tytułu. Doszło zatem na dworze Henryka II do spotkania matki z synem. Ten jednak już nie dbał o los matki a jedynie o jej tytuł. Elenora, będąca mistrzynią politycznych intryg i znającą prawidła wielkiej gry o władzę, doskonale rozumiała żądzę Ryszarda, niemniej jednak jego oschłość i w pewnym sensie zdrada bardzo mocno zabolała królową i prawie nie doprowadziła do załamania. Duma wzięła jednak górę nad emocjami i Eleonora, odzyskawszy hart ducha, nawet to wykorzystała na swoją korzyść. Przekazując tytuły Ryszardowi wynegocjowała lepsze warunki pobytu w swym więzieniu. Kilka lat później, w roku 1183, dowiedziała się o śmierci Henryka Młodszego. Ryszard zostawał zatem spadkobiercą angielskiego tronu. Eleonora znowu poczuła, że ma po co i dla kogo żyć. Lata 80. XII w. przyniosły jej powiew wolności. Uwolniona z więzienia, chociaż nadal czujnie obserwowana, zaangażowała się w umocnienie pozycji Ryszarda. Wykorzystywała do tego podupadające zdrowie Henryka II, który stawał się coraz bardziej uległy.
Filip August i Ryszard (autor nieznany, domena publiczna)Tymczasem narastał konflikt Ryszarda z ojcem i rodzeństwem. Najpierw książę odmówił płacenia daniny. Henryk II dał zatem pozwolenie na zaatakowanie Akwitanii swojemu najmłodszemu i ulubionemu synowi, Janowi. W 1187 r. Ryszard wszedł w porozumienie z Filipem Augustem i w listopadzie złożył mu hołd z Normandii i Andegawenii. Średniowieczni kronikarze przedstawiali ich relacje jako bardzo bliskie, niektórzy posuwali się nawet do uznawania ich za kochanków. W kronikach Ryszard jest oskarżany o uleganie "grzechowi Sodomy", identyfikowanemu z homoseksualizmem. Bez względu jednak na te doniesienie średniowiecznych kronikarzy, dzięki wsparciu Filipa Ryszardowi udało się niebawem pokonać ojca i urzeczywistnić sen swój i matki o zostaniu króla Anglii. Okazja nadarzył się, gdy w 1188 r. Henryk II postanowił nadać Akwitanię księciu Janowi. Ryszard nie mógł się na to zgodzić i dołączył do Filipa Augusta, który w 1189 r. zaatakował Normandię. Siły Henryka II zostały pokonane 4 lipca pod Ballans, a sam władca uciekł z Le Mans do Chinon, gdzie zmarł 6 lipca. 20 lipca Ryszard został oficjalnie księciem Normandii, a 3 września w Opactwie Westminsterskim koronowano go na króla Anglii. Pierwszym jego oficjalnym dekretem było całkowite uwolnienie matki od zarzutów zdrady. Czyżby Ryszard uczynił to z miłości czy z politycznego wyrachowania? Wydaje się, że politycznie gest ten nic nie znaczył. Musiało to być z zatem efektem synowskich uczuć wobec kobiety, która uczyniła go tym kim był.

Lady i bohater

Ryszard Lwie Serce nie miał się długo cieszyć koroną królewską. Jego panowanie miało trwać 10 lat, z których większość spędził na krucjacie, a część w niewoli cesarza Henryka VI. Przez cały ten czas jednak we władaniu krajem wspierała go królowa-matka Eleonora. To ona także negocjowała warunki jego uwolnienia z niewoli cesarskiej. To ona także wzięła na siebie brzemię władania państwem, gdy on zdobywał sławę w Ziemi Świętej.
Henryk VI udziela łaski Ryszardowi Lwie Serce (mal. Petrus de Ebulo, domena publiczna)
Eleonora kochała władzę i to był jeden z głównych powodów, dla których wspierała Ryszarda w Anglii podczas jego bezowocnej krucjaty oraz uwięzienia w Cesarstwie i dlaczego też walczyła o jego dziedzictwo po śmierci. Nie można jednak odmówić jej miłości do syna. Inaczej pewnie pojmowanej niż dziś, inaczej okazywanej niż wśród zwykłych ludzi, ale jednak miłości. Eleonora Akwitańska nie jest bowiem tylko pomnikową bohaterką historii. To prawdziwa kobieta z krwi i kości, która osiągnęła same wyżyny bogactwa i władzy, jak i same głębiny ubóstwa i poniżenia. Była kobietą, która wywierała wpływ na losy wielu państw ówczesnej Europy, a jednocześnie kobietą, która pragnęła miłości i akceptacji ze strony bliskich.

Bibliografia

  • Robert Bartlett, England Under The Norman and Angevin Kings 1075-1225, Oxford 2000
  • Daniel Boyd, Eleonora Akwitańska. Królowa Francji i Anglii, Warszawa 2004.
  • Regine Pernoud, Alienor z Akwitanii, Warszawa 1997.
  • Regine Pernoud, Ryszard Lwie Serce, Warszawa 1994.
  • Steven Runciman, Dzieje wypraw krzyżowych, t. III, Warszawa 1998.
  • Henryk Stanisław Zins, Historia Anglii, Warszawa 1995.
Redakcja: Przemysław Mrówka
Marcin Sałański:
Historyk, doktorant w Zakładzie Historii Średniowiecznej Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracował m.in. z portalem Historia i Media, Wydawnictwem Bellona i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Był również członkiem redakcji kwartalnika „Teka Historyka”. Interesuje się historią średniowiecza, popularyzacją historii i rekonstrukcją historyczną.
[ więcej o autorze ]
Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych) pod następującymi warunkami: należy wyraźnie wskazać autora materiału oraz miejsce pierwotnej publikacji – Portal historyczny Histmag.org, a także nazwę licencji (CC BY-SA 3.0) wraz z odnośnikiem do jej postanowień. W przypadku przedruku w internecie konieczne jest także zamieszczenie dokładnego aktywnego odnośnika do materiału objętego licencją.
UWAGA: Jeśli w treści artykułu nie zaznaczono inaczej, licencja nie dotyczy ilustracji dołączonych do materiału – w kwestii ich wykorzystania prosimy stosować się do wskazówek w opisie pod zdjęciami, lub – w razie ich braku – o kontakt z redakcją: redakcja@histmag.org

 Źródło