Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2017

Petra, dawna stolica Nabatejczyków

Petra to obecnie mocno zrujnowana, dawna stolica Nabatejczyków. Miasto miało swój rozkwit w czasach antycznych od III w. p.n.e.


Najbardziej liczna była Petra w okresie przypada panowania króla Aretasa IV (9 p.n.e. – 40 r. n.e.). Liczba mieszkańców miasta osiągnęła wtedy blisko 40 tysięcy!


Obecnie ruiny miasta znajdują się na terytorium Jordanii. Jest położona jest w skalnej dolinie, do której prowadzi tylko jedna, wąska droga wśród skał – wąwóz As-Sik.


Petra jest bardzo licznie odwiedzana przez turystów, ze względu na liczne budowle wykute w skałach.




Dawna stolica Nabatejczyków, już pod panowaniem Rzymskim została zniszczona i opuszczona w wyniku trzęsień ziemi. Najpierw w IV wieku prawie całe miasto legło w gruzach, a reszty dopełniły kilkukrotne kataklizmy w wieku VII i VIII.

Dzisiaj Petra tętni rytmem życia odwiedzających ją turystów i handlarzy pamiątkami.




Luciana Frassati-Gawrońska, włoska bohaterka czasów wojny.

Rzeczpospolita przypomniała niedawno historię Luciany Frassati-Gawrońskiej, Włoszki która podczas II wojny światowej uratowała życie wielu Polaków.
Wsławiła się między innymi tym, że wywiozła z Polski żonę premiera Władysława Sikorskiego. Interweniowała również u samego Mussoliniego w sprawie krakowskich profesorów uwięzionych w ramach akcji Sonderaktion Krakau.
W 1993 prezydent Lech Wałęsa odznaczył ją Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi RP z Gwiazdą.

Cały artykuł tutaj - klik.


8 października 1943 zatonął ORP Orkan

Wczoraj minęła rocznica zatopienia ORP Orkan, jednego z najnowocześniejszych niszczycieli Polskiej Marynarki Wojennej z okresu II wojny światowej.

Okręt uczestniczył głównie w akcjach osłaniania konwojów na trasie do Związku Radzieckiego.
ORP Orkan w lipcu 1943 roku przewiózł z Gibraltaru do Anglii trumnę z ciałem generała Władysława Sikorskiego, który zginął w katastrofie lotniczej.
Okręt został zatopiony po trafieniu torpedą w dniu 8 października 1943 podczas eskortowania konwoju SC 143.
Zginęło 178 Polaków i 19 Brytyjczyków.


Wieża ciśnień w Gołdapi - to już 112 lat w panoramie miasta

Kolejną budowlą którą prezentujemy w naszym cyklu "obiekty inżynieryjne z początków XX wieku" jest wieża ciśnień w Gołdapi.



Została ona zbudowana w 1905 roku przez firmę z Gdańska: A. W. Müller. Była eksploatowana aż do roku 1986, kiedy to pękł zbiornik mieszczący 250 m3 wody.



Wieża jest wzniesiona z czerwonej cegły w kształcie koła, jedynie na parterze, zewnętrzne ściany ukształtowano w formie sześciokąta. 
Wysokość budowli to 46,5 metra.



Wieża została wyremontowana w 2009 roku i od tej pory pełni ona funkcję punktu widokowego. Właściciel wybudował dwa nowoczesne tarasy a na szczycie uruchomił kawiarenkę.

Chcąc wejść na wieżę trzeba kupić bilet, ceny są bardzo zróżnicowane zależnie od ilości zwiedzających, wieku itd.

Dworzec wyspowy w Bydgoszczy - jeden z piękniejszych w Polsce

Dworzec wyspowy (wewnętrzny) w Bydgoszczy został zbudowany w latach 1851–1861.
W 2015 budynek przeszedł rewitalizację i obecnie wygląda jak na zdjęciu poniżej.


Pierwszy pociąg pasażerski odjechał z Bydgoszczy w dniu 27 lipca 1851.


Wieża ciśnień w Tczewie - 112 lat w panoramie miasta

Często przechodzimy obok nich obojętnie traktując jako odwieczny element naszego krajobrazu. 
A przecież wieże ciśnień, obiekty inżynieryjne z początków wieków są bardzo ciekawymi zabytkami techniki. Istnieją w każdym mieście, są do siebie podobne - a takie inne...

Ponad 40 metrowa wieża w Tczewie powstała w 1905 roku na potrzeby Miejskiego Zakładu Zaopatrywania w Wodę. Siłą naturalnego ciśnienia, dzięki odpowiedniej wysokości i pojemności zbiornika (400 m3) rozprowadzała do mieszkań wodę w całym mieście. Funkcjonowała w ten sposób do 1983 roku.

Jest też ciekawa historia związana z tczewską wieżą ciśnień. Podczas II Wojny Światowej utkwił w niej pocisk wystrzelony przez Rosjan. Został usunięty przez saperów dopiero w sierpniu 2003 roku!

Krwawa Niedziela w Bydgoszczy: dwie prawdy wrześniowych wydarzeń

3 i 4 września 1939 roku w Bydgoszczy doszło do rozstrzelania niemieckich cywilów przez Polaków. 
Czy byli to dywersanci czy niewinne ofiary? 
Tak zwana „Krwawa Niedziela” i związane z nią represje niemieckie wciąż budzą kontrowersje.

Mimo wielu prób i coraz lepszej dokumentacji Krwawa Niedziela pozostaje historyczną zagadką sprzed lat. W polskiej historiografii przyjęło się opisywać ją jako zajście inspirowane przez Niemców, sprowokowane, a nawet spreparowane przez nazistowską propagandę. 
Niemieccy historycy przychylają się raczej do tezy o polskim pogromie volksdeutschów, wskazując na antyniemieckie nastroje i brak jednoznacznych dowodów na niemiecką prowokację. 
Czy można ustalić, po czyjej stronie jest prawda? Dzisiaj zapewne już nie. Można natomiast odtwarzać to, co działo się w Bydgoszczy 3 września 1939 roku i próbować wyciągnąć wnioski, które niekoniecznie muszą się wpisywać w jeden lub drugi historyczny trend.

Kampania wrześniowa w „małym Berlinie”
Lata dwudzieste były dla Bydgoszc…

Ciekawostki historyczne w Steblewie (koło Pruszcza Gdańskiego)

Steblewo to niewielka (400 mieszkańców) miejscowość położona na Żuławach Gdańskich o 15 kilometrów od Pruszcza Gdańskiego. W okresie międzywojennym należała do Wolnego Miasta Gdańska.
W środku wsi czeka na nas niespodzianka: ruiny gotyckiego kościoła zbudowanego przez Krzyżaków w XIV wieku.



Ale jeszcze większa niespodzianka czeka na nas tuż przed wejściem na teren ruin.



Na żeliwnym, połamanym niestety krzyżu widnieje informacja, że został w pod nim pochowany Eduard Wessel, ojciec 21 dzieci!
Tu napis jest lepiej widoczny:



A obok, na zniszczonym nagrobku jest umieszczona tablica poświęcona szacownej matce, Aline Wessel (jest również informacja że była matką 21 dzieci).



Jest też kilka innych, starych nagrobków, niektóre z nich mocno zniszczone.



Jedynym odrestaurowanym obiektem jest kaplica grobowa rodziny Wessel, ufundowana przez Carla Wessela w 1854 roku.



Ale przejdźmy już do ruin kościoła. Świątynia została spalona w 1945 roku i nigdy nie odbudowana.



Wnętrze zostało wyczyszczone i od czasu do c…

Czy możliwy jest świat bez gier karcianych?

Autor: Michał Wilk

Gry karciane są jedną z najstarszych znanych człowiekowi form rozrywki, ale tak naprawdę niewiele osób zdaje sobie sprawę jak długą drogę przeszła ta forma rozrywki zanim ukształtowały się takie gry karciane jak poker blackjack, makao czy coraz popularniejsza w kręgach amatorskich graczy kanasta.



Karty do gry zostały najprawdopodobniej wynalezione w kolebce wszystkich możliwych wynalazków, a więc w Chinach. Już  w okresie panowania dynastii Tang (618-907) pojawiają się pierwsze wzmianki o cesarskiej grze, w której kluczową rolę odgrywają zdobione odpowiednimi ornamentami karty. 


Pierwsza wzmianka dotycząca gry w karty pochodzi z XI wieku i została zawarta w zbiorze Miscellanea sporządzonym przez nadwornego pisarza dynastii Tang, Su E. W przytoczonym utworze znajduje się zdawkowa informacja, wedle ktorej  Księżniczka Tongchang, córka cesarza Yizong Tang, grała w grę „na liściach” z 868 członkami klanu Wei, który był częścią jej rodziny ze strony męża z 131 dynastii Song…

Czas na zmiany, nowy, dynamiczny wygląd bloga MAGIA HISTORII

Historia historią ale rozwój technologiczny jest szybki i nadeszła pora na zastąpienie starej, statycznej skórki od Google - nową.
Mamy nadzieję, że czytelnicy będą zadowoleni!


Jest szansa na remont Wieży Bramnej w Braniewie!

Dobra informacja dotarła do nas z Braniewa. Gotowa jest dokumentacji i złożony został wniosek o sfinansowanie remontu Wieży Bramnej i murów obronnych.

(o tym zabytku pisaliśmy już na blogu - TUTAJ).

To czas najwyższy, bo charakterystyczna dla Braniewa budowla znajduje się obecnie w złym stanie i wymaga szybkiej interwencji.

Cały projekt opiewa na kwotę 3,5 miliona złotych z czego dofinansowanie unijne ma wynieść 3 mln.


Historia "ogórka" , pięknego autobusu Jelcz

Gazeta Pomorska przypomina historię autobusu Jelcz, zwanego potocznie „ogórkiem”.
Był on produkowany na mocy porozumienia między Polską a Czechosłowacją w latach 1959-1986.

Będąc na majówce w Bydgoszczy udało nam się sfotografować autobus na rynku, gdzie zatrzymał się na przystanku zabierając pasażerów.



Cały artykuł tutaj - klik.

"WARSZAWA '44 - Chłopcy silni jak stal..." - inscenizacja historyczna 1 sierpnia 2017 w Malborku

Jazz Club Spiżarnia zaprasza na inscenizację historyczną poświęconą obchodom 73 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego - "WARSZAWA '44 - Chłopcy silni jak stal..." -

Termin i miejsce
1 sierpnia 2017, godz. 17.00, ul. Piastowska (obok kas Muzeum Zamkowego).

Nieznana historia: Związek Młodzieży Wolnego Miasta Gdańska

Portal trójmiasto jest kopalnią wielu ciekawostek historycznych dotyczących Gdańska, Gdyni, Sopotu i okolic.


Niedawno przypomniał mało znaną historię działającego w latach 1946-49 Związku Młodzieży Wolnego Miasta Gdańska (Jugendbund der Freien Stadt Danzig).

Więcej na stronie - klik.


Piknik z historią - 6 sierpnia w Wągrowcu

W najbliższą niedzielę 6 sierpnia warto wybrać się do Wągrowca na Piknik z historią

W programie są między innymi: walki wojów, filmy dotyczące historii regiony, tradycyjne jadło i gry historyczne.

Więcej informacji na stronie Stowarzyszenia „Zapomniana Historia”.




Historia zatacza koło, czyli Michał Wojciechowicz, najmłodszy ze strajkujących w Stoczni Gdańskiej.

Newsweek przypomina historię Michała Wojciechowicza, najmłodszego ze strajkujących w Stoczni Gdańskiej.
Jako 17–latek został uwięziony przez ówczesną władzę a dziś ponownie protestuje. Pojechał do Warszawy, bronić niezawisłości sądów.

Artykuł TUTAJ


Mord w Jedwabnem a historia rodzinna Pawła Kukiza

Choć o Pawle Kukizie jako o polityku nie mam dobrego zdania i uważam że jego formacja przez swoją postawę skompromitowała ideę JOW, to od czasu do czasu zaskakuje mnie ciekawymi wypowiedziami.
Wczoraj, w rocznicę w Jedwabnem zamieścił wpis z którym zgadzam się w pełni.
Zamieścił też historię swojej rodziny, swojego ojca i dziadka, która jak żywo przypomina i naszą rodzinną historię.
Podobnie jak u niego, tak i u nas ogromna część rodziny została wywieziona przez Sowietów do Kazachstanu, niektórzy zostali tam na zawsze!

Wpis Kukiza

Swietłana Stalina i jej ucieczka na Zachód

Newsweek przypomniał historię ucieczki córki Stalina Swietłany na Zachód.
W 1967 roku udało się jej przechytrzyć śledzących ją funkcjonariuszy KGB i wymknąć się z radzieckiej ambasady w Delhi.
Więcej TUTAJ



Historia Alcatraz

Historię słynnego więzienie w Alcatraz przypomina Newsweek.

Czy z więzienia można było uciec, czy słynny Al Capone czyścił w tym więzieniu toalety?

Polecam!



Historia 8-letniej Polki która znalazła schronienie w Iranie

Newsweek przypomina historię zmarłej w kwietniu 2017 Heleny Stelmach.
Podczas II wojny światowej jako ośmioletnia dziewczynka znalazła ona schronienie w Iranie.
Mieszkała tam 70 lat i przez ten cały czas kultywowała polskie tradycje i płynnie posługiwała się językiem ojczystym.  

A wzmiankę o Pani Helenie można spotkać w wielu innych publikacjach jak choćby:
Peron4
czy
Bliski Wschód

A ostatnio jej postać przypomniała nawet Al Jazeera.


Wojna Palikowa z 1920 roku

Czy słyszeliście kiedyś o Wojnie Palikowej?

To mało znana (ale nie na Kaszubach) historia, która sprawiła, że w 1920 roku dzięki mieszkańcom dwóch kaszubskich wsi: Konarzyn i Borowego Młyna II Rzeczpospolita powiększyła swój stan posiadania.

Więcej o Wojnie Palikowej można przeczytać Tu i Tu.


Krótka historia bielizny :)

Nie jest to historia bohaterskich czynów, ani przełomowych bitew czy biografia wielkich postaci historycznych.
Ale Gazeta na Weekend zaprezentowała  "Krótką historię bielizny".

Cały atrykuł ozdobiony rzadkimi, bardzo ciekawymi zdjęciami.
Polecam szczególnie zdjęcie z talią osy!

Cały artykuł tuatj - klik.

Wystawa „Anna Frank – historia na dzień dzisiejszy”. Zespół Szkół Ogólnokształcących w Lubomi 2-16 czerwca 2017.

W ramach Programu Młodych Liderów (Youth Leadership Program), prowadzonego w ramach projektu The Future of Auschwitz and Holocaust Education in Authentic Memorial Sites do Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Lubomi zawita wystawa poświęcona Annie Frank.

Szczegóły na stronie tutaj - klik.


Ambasadorzy polskiej floty.

Autor: Krzysztof Dmowski
Początki polskiej marynarki sięgają średniowiecza, choć wówczas była to jedynie marynarka kaperska, polegająca na wynajmowaniu statków wraz z załogami, wykorzystywana do walki i łupienia przeciwników, dla których polska ziemia zawsze stanowiła cenną zdobycz. 

Spełnianie marzeń Polaków o wielkiej flocie handlowej rozpoczęło się od założenia Szkoły Morskiej w Tczewie w 1920 roku, a jednak wielu złośliwców nazywało ten zalążek polskiej floty „Polską marynarką konną”, bo wówczas nie posiadano żadnego żaglowca. Polska gospodarka nie mogła pozwolić sobie na doskonały żaglowiec, a co więcej nie mogła pozwolić sobie na dobry żaglowiec. 
Dopiero w roku 1921 zakupiono bark, który na cześć jednego z polskich miast otrzymał nazwę: „Lwów” — zbudowany w 1869 jako fregata „Chinsura”, 1883 roku pływał pod włoską banderą jako „Lucco”, w 1915 żaglowiec przeszedł pod holenderską jako „Nest” i… tu jest również zagadka. 
Różne źródła podają sprzeczne informacje kiedy przetaklowano (zm…